niedziela, 22 stycznia 2012
piątek, 30 stycznia 2009
Astronom Tycho Brache czyli człowiek ze złotym nosem i jego łoś
Żyjąc tuż przed wynalezieniem teleskopu, astronom Tycho Brahe mógł polegać tylko na swoich bystrych oczach podczas obserwacji, które zmieniły naukę. Ale jego twarz była niezwykła z innego powodu: miał nos ze złota.
W roku 1566, kiedy Tycho był dwudziestoletnim studentem niemieckiego uniwersytetu w Rostocku, po pijanemu wdał się w bójkę z innym duńskim szlachcicem - Manderupem Parsbjergiem. Doszło do pojedynku w ciemnościach – w jego trakcie rapier Parsbjerga odciął duża część nosa przyszłego astronoma.
By zamaskować ten ubytek, Tycho – który podobnie jak Galileo Galilei jest szeroko znany głównie z imienia – sam zaprojektował metalowy nos. Ukształtował go ze stopu srebra i złota, jakoby niezwykle realistycznie. Odtąd nosił ze sobą specjalną pastę – historycy nie są zgodni, czy służyła ona do przytwierdzania nosa, czy do jego polerowania.
Człowiek ze złotym nosem mógł mieć kilka części zapasowych. Gdy w 1901 roku ekshumowano jego ciało z okazji 300 rocznicy śmierci, nie znaleziono cennej protezy. Jednak czaszka miała zielone plamy w miejscu, gdzie powinien być nos. Może to wskazywać na wykorzystanie do budowy nosa miedzi – produkty jej korozji mają zielony kolor. Niektórzy spekulują, że miał lżejszy, miedziany nos do codziennego użytku, a cięższy, srebrno-złoty, oszczędzał na specjalne okazje. Być może rabuś grobów ukradł cenny metal i zastąpił go tanim substytutem.
Sztuczny nos Tycho nie był jedyną jego osobliwością: w rodowej siedzibie, zamku Knutstorp, trzymał oswojonego łosia. Tego rogatego towarzysza spotkał tragiczny koniec – spadł ze schodów po upiciu się piwem na bankiecie.
Kolejnym nieortodoksyjnym współlokatorem szlachcica był karzeł zwany Jepp, którego Tycho uważał za jasnowidza. Tycho, posiadający w pewnym momencie jeden procent całego bogactwa Szwecji, często podczas swoich biesiad nakazywał ciszę i zmuszał swoich gości do słuchania wypowiedzi Jeppa. Jednak przy wszystkich swoich dziwactwach, Tycho był niezwykle wybitnym astronomem. Obserwował supernową z 1572 roku, skatalogował ponad tysiąc nowych gwiazd i przeprowadził jedne z najdokładniejszych na owe czasy obserwacji ruchu ciał niebieskich.
W późniejszych latach, gdy pracował w Pradze, zatrudnił jako swego asystenta Johannesa Keplera. Po śmierci Tycho, Kepler wykorzystał notatki swojego mistrza dotyczące ruchu Marsa do sformułowania praw opisujących ruchy planet.
Ale w jednej sprawie Tycho nie miał racji; choć dobrze znał teorię Kopernika, zgodnie z którą Ziemia krąży wokół Słońca, nie zgadzał się z nią. W zamian proponował własną specyficzną kosmologię, zgodnie z którą Słońce okrążało Ziemię, podczas gdy pozostałe planety krążyły wokół Słońca.
Źródło: The Times
W roku 1566, kiedy Tycho był dwudziestoletnim studentem niemieckiego uniwersytetu w Rostocku, po pijanemu wdał się w bójkę z innym duńskim szlachcicem - Manderupem Parsbjergiem. Doszło do pojedynku w ciemnościach – w jego trakcie rapier Parsbjerga odciął duża część nosa przyszłego astronoma.
By zamaskować ten ubytek, Tycho – który podobnie jak Galileo Galilei jest szeroko znany głównie z imienia – sam zaprojektował metalowy nos. Ukształtował go ze stopu srebra i złota, jakoby niezwykle realistycznie. Odtąd nosił ze sobą specjalną pastę – historycy nie są zgodni, czy służyła ona do przytwierdzania nosa, czy do jego polerowania.
Człowiek ze złotym nosem mógł mieć kilka części zapasowych. Gdy w 1901 roku ekshumowano jego ciało z okazji 300 rocznicy śmierci, nie znaleziono cennej protezy. Jednak czaszka miała zielone plamy w miejscu, gdzie powinien być nos. Może to wskazywać na wykorzystanie do budowy nosa miedzi – produkty jej korozji mają zielony kolor. Niektórzy spekulują, że miał lżejszy, miedziany nos do codziennego użytku, a cięższy, srebrno-złoty, oszczędzał na specjalne okazje. Być może rabuś grobów ukradł cenny metal i zastąpił go tanim substytutem.
Sztuczny nos Tycho nie był jedyną jego osobliwością: w rodowej siedzibie, zamku Knutstorp, trzymał oswojonego łosia. Tego rogatego towarzysza spotkał tragiczny koniec – spadł ze schodów po upiciu się piwem na bankiecie.
Kolejnym nieortodoksyjnym współlokatorem szlachcica był karzeł zwany Jepp, którego Tycho uważał za jasnowidza. Tycho, posiadający w pewnym momencie jeden procent całego bogactwa Szwecji, często podczas swoich biesiad nakazywał ciszę i zmuszał swoich gości do słuchania wypowiedzi Jeppa. Jednak przy wszystkich swoich dziwactwach, Tycho był niezwykle wybitnym astronomem. Obserwował supernową z 1572 roku, skatalogował ponad tysiąc nowych gwiazd i przeprowadził jedne z najdokładniejszych na owe czasy obserwacji ruchu ciał niebieskich.
W późniejszych latach, gdy pracował w Pradze, zatrudnił jako swego asystenta Johannesa Keplera. Po śmierci Tycho, Kepler wykorzystał notatki swojego mistrza dotyczące ruchu Marsa do sformułowania praw opisujących ruchy planet.
Ale w jednej sprawie Tycho nie miał racji; choć dobrze znał teorię Kopernika, zgodnie z którą Ziemia krąży wokół Słońca, nie zgadzał się z nią. W zamian proponował własną specyficzną kosmologię, zgodnie z którą Słońce okrążało Ziemię, podczas gdy pozostałe planety krążyły wokół Słońca.
Źródło: The Times
poniedziałek, 8 września 2008
piątek, 27 czerwca 2008
Pijane łosie
Na co biega łoś po lesie?
Na łoślep.
Łosika.
Pijany łoś terroryzuje dzieci
Łoś, najprawdopodobniej pijany, terroryzuje uczniów w Molndal na południu Szwecji.
Tamtejsza policja poinformowała, że łoś prawdopodobnie objada się sfermentowanymi jabłkami, wprowadzając się w ten sposób w stan upojenia alkoholowego. Nauczyciele ze szkoły w Molndal mówią, że buszujące po okolicy zwierzę "zupełnie zwariowało", a dzieci są naprawdę przestraszone, widząc szarżującego rogacza.
Policja nawiązała już kontakt z myśliwymi - ustalono, że jeśli łoś nie opamięta się i nie odejdzie z okolic szkoły, zostanie przeznaczony na odstrzał.
(sm)
Pijany łoś utonął w jeziorze
Szwedzkie media donoszą o niezwykłym wydarzeniu na północy kraju – w okolicach miasta Lulea, około tysiąc kilometrów od Sztokholmu, samica łosia upiła się alkoholem zawartym w sfermentowanych owocach, które spadły z drzew, weszła na zbyt cienki lód na jeziorze i utonęła.
Owoce, które jesienią spadły z drzew to wielki przysmak dla łosi. Te piękne zwierzęta często wprowadzają się w stan alkoholowego upojenia, jeśli owoce leżały dostatecznie długo, aby sfermentować. Niedawno pijany łoś nastraszył dzieci wychodzące ze szkoły. Tym razem jednak jedzenie alkoholizowanych jabłek skończyło się tragicznie.
Samica łosia najadła się owoców i chwiejnym krokiem poszła w kierunku jeziora, aby się napić wody. Powierzchnia zbiornika byłą już jednak zamarznięta, łosica weszła zatem na lód, który był o tej porze roku jeszcze zbyt cienki, aby utrzymać duże zwierzę i załamał się. Samica łosia wpadła do przerębla i nie była w stanie wydostać się o własnych siłach. Zwierzę znaleziono już martwe.
Pijany łoś ugryzł dziecko!
W Szwecji, to dopiero zagrożenia czyhają. Na przykład, nie należy zostawiać dziecka w piaskownicy w przydomowym ogródku. Bo je pogryzie łoś-alkoholik.
Swoją drogą łosiom stan wskazujący na spożycie przytrafia się dość często. Nie to, by chodziły do pubów. Po prostu buszują po sadach i jedzą opadłe, sfermentowane jabłka. Jak zwierzak zje tego dużo, jest gotów.
I rozrabia. W poniedziałek w Kungälv na zachodzie Szwecji trzyletnia dziewczynka bawiła się spokojnie w piaskownicy przed domem, kiedy z pobliskiego lasku wytoczył się - to najlepsze słowo - młody łoś. I ugryzł ją w ramię.
Oto, do czego prowadzi alkoholizm. Przecież trzeźwe łosie nie gryzą. Co najwyżej kopią, gdy je zezłościć. Matka dziecka łosia przepłoszyła, ale zwierzę miało już nienajlepszą opinię w okolicy. Otóż wiele razy widziano je, jak rozrabia po pijanemu.
Ponieważ trudno o odwyk dla łosiów, Svenska Jägareförbundet postanowiła nałogowca odstrzelić. Oczywiście, szkoda łosia. Łoś zwierzę sympatyczne. Jednak w walce o przetrwanie nie ma sentymentów.
Pijane łosie
Dziennik "Aften-posten" z 5 grudnia podał, że w norweskich lasach pojawiły się pijane łosie. Swój stan zawdzięczają wyjątkowej obfitości fermentujących jabłek, które nie zdążyły opaść z drzew przed nagłą w tym roku zimą.
- Łosie jak ludzie - niektóre po alkoholu łagodnieją, inne wręcz odwrotnie - mówi Martin Kolberg, szef lokalnego komitetu przyjaciół zwierząt.
Ponieważ nigdy nie wiadomo, z jakiego rodzaju łosiem możemy mieć do czynienia, Kolberg ostrzega:
- Kiedy zbliża się łoś mogący być pod wpływem jabłek, klaśnij w dłonie i zobacz, co zrobi. Jeśli zacznie pod-chodzić... najlepiej rzuć mu jabłko i bierz nogi za pas.
środa, 26 września 2007
Lechita dosyła
Sukces łosia?
Łosiągniecie
Zaręczyny (prośba o kopyto?) łosia?
Łoświadczyny
Zeznanie łosia?
Łoświadczenie
Łoś z wybitym okiem?
Łoślepiony
Łoś senior?
Łosiemdziesieciolatek
Łyszydzony łoś?
Łośmieszony
Małe łosia po polowaniu?
Łosierocone
Łoś juczny?
Łosiodłany
Wielokąt łosia?
Łośmiokąt
Dostojnik łoś w przeszłości?
Jaśnie łoświecony
Łosiągniecie
Zaręczyny (prośba o kopyto?) łosia?
Łoświadczyny
Zeznanie łosia?
Łoświadczenie
Łoś z wybitym okiem?
Łoślepiony
Łoś senior?
Łosiemdziesieciolatek
Łyszydzony łoś?
Łośmieszony
Małe łosia po polowaniu?
Łosierocone
Łoś juczny?
Łosiodłany
Wielokąt łosia?
Łośmiokąt
Dostojnik łoś w przeszłości?
Jaśnie łoświecony
wtorek, 25 września 2007
Lechita dodał swoje o łosiu
Ile jest 2 razy 4?
Łosiem
Nauka łosia?
Łoświata
Głupia klępa to ....?
Łoślica
Gdzie się łoś leczy?
W łośrodku zdrowia.
Jak się nazywa latarka łosia?
Łoświetlenie.
Piękna epoka w życiu łosi to ...?
Łoświecenie.
I w ogóle łosie maja wszystko w nosie.
25 wrzesień 2007 00:53
Łosiem
Nauka łosia?
Łoświata
Głupia klępa to ....?
Łoślica
Gdzie się łoś leczy?
W łośrodku zdrowia.
Jak się nazywa latarka łosia?
Łoświetlenie.
Piękna epoka w życiu łosi to ...?
Łoświecenie.
I w ogóle łosie maja wszystko w nosie.
25 wrzesień 2007 00:53
Subskrybuj:
Posty (Atom)

